20-12-2010 23:22

Empire #23. The Bravery of Being Out of Range

Nie jest dobrze. W ogóle nie jest dobrze...
Autor: Grzesiek 'SethBahl' Adach
Redakcja: Aleksandra 'Jade Elenne' Wierzchowska

Empire #23. The Bravery of Being Out of Range Dziś we wstępie kącik zwierzeń recenzenta. Empire jest pod pewnymi względami serią specyficzną. Mianowicie komiksy w niej zawarte są z reguły znośne i czytelnik nie cierpi przesadnie przy ich lekturze; gdy jednak nadchodzi moment, kiedy należałoby napisać, co się o nich sądzi, w większości przypadków człowieka skręca w środku. Bardzo możliwe, że to sposób, w jaki umysł broni się przed ponowną analizą treści zawartej w kolejnych zeszytach. Zaś komiksy w rodzaju The Bravery of Being Out of Range niestety nie poprawiają sytuacji.

Na planecie Stoga, jednym z całego zastępu światów "najdalszych od cudownego centrum galaktyki", trwa pościg. Przemytnik BoShek wraz ze swoją piękną, nowo poznaną znajomą Rashą Bex ucieka przed żądnymi krwi rebeliantami. Rashy udało się dotrzeć do lokalnej komórki Sojuszu, kiedy jednak zdecydowała, że pozostanie z jego przedstawicielami to nie to, co tygrysy lubią najbardziej, rzeczeni przedstawiciele uznali, iż świat stanie się dużo weselszym miejscem, gdy panna Bex z niego zejdzie. Jedyną szansą na przeżycie dla dziewczyny jest dotarcie do tajemniczych "znajomych" nim pościg dotrze do niej samej...

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

The Bravery of Being Out of Range jest w pewnym sensie dziełem gwiazd. Jeremy Barlow, Brandon Badeaux, Michael Atiyeh – to wszystko nazwiska znane i poważane w świecie twórców Expanded Universe. Tym bardziej dziwi jakość komiksu, który udało się tej trójce opublikować 18 sierpnia 2004 roku. A nie jest to, napiszmy od razu, komiks marzeń. Przypomina poniekąd Hancocka, którego twórcy wpadli na całkiem niezły pomysł na film, a później nie całkiem wiedzieli, co z nim dalej począć. Empire #23 jest tu w zasadzie analogią, poza faktem, że Hancock miał jednak swoje chwile... The Bravery of Being Out of Range już niestety niekoniecznie.

Proszę mnie nie zrozumieć opacznie – to nie jest zły komiks. Miejscami wciąga, miejscami nawet wzrusza, ma kilka dramatycznych momentów oraz tzw. "nieoczekiwanych zwrotów akcji"; jest jednak równocześnie tak potwornie, przeraźliwie nijaki, że koniec końców nie wiem, co gorsze – The Bravery of Being Out of Range, czy dowolny bardzo, bardzo zły komiks, gdyż to właśnie fakt, jak bardzo kiepski jest, w pewnym sensie wyróżnia go z tłumu. Widzieliśmy już wszelkiej maści pościgi po galaktycznych "zakuprzach", niepokornych przemytników, osaczone piękne i tajemnicze niewiasty; natomiast reszta elementów one-shota została przedstawiona w taki sposób, że czytelnik może nie ziewa, lecz nie jest w żadnym razie przejęty losem bohaterów. To, co dramatyczne jest "dramatyczne"w sposób wymuszony, a wspomniane "nieoczekiwane zwroty" są schematyczne i nie budują bynajmniej dodatkowego zainteresowania czytelnika. Można to w zasadzie odnieść do całości fabuły, na przestrzeni której nie udaje się autorom obmyślić czegoś na tyle interesującego, by czytelnik mógł spokojnie dotrwać do "gwoździa programu".

Rysownicy miewają lepsze i gorsze dni, a w przypadku Brandona Badeaux zdarzają się one mniej więcej równie często. Tym razem ciężko powiedzieć na co przyszła pora. Bardzo ciekawie wyglądają bliższe plany, gdzie Badeaux włożył dużo wysiłku, by zadbać o estetykę oraz szczegółowość postaci i ich otoczenia; cierpią za to (niekiedy dość mocno) plany dalsze. Nie był to za to dobry dzień dla kolorysty – komiks mógłby zyskać sporo w odbiorze, gdyby użyte barwy wnosiły do historii nieco życia, jak to obserwujemy przy okazji większości prac Brada Andersona.

Ogólnie, jak napisałem wcześniej, nie jest źle. Opowieść jest nie całkiem gwiezdnowojenna i nie jest skonstruowana w sposób porywający widza, jednak posiada kilka elementów sprawiających, że warto się z nią zaznajomić. Wracanie doń jednak jest już osobną historią...
6.0
Ocena recenzenta
6
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Star Wars: Empire #23. The Bravery of Being Out of Range
Scenariusz: Jeremy Barlow
Rysunki: Brandon Badeaux
Wydawca oryginału: Dark Horse Comics
Data wydania oryginału: 18 sierpnia 2004
Liczba stron: 32
Okładka: miękka
Druk: kolorowy
Cena: 2,99 USD



Słowa kluczowe:

Brandon Badeaux, Jeremy Barlow, Star Wars Empire, Star Wars Empire #23, The Bravery of Being Out of Range

Powiązane artykuły:

» Star Wars Komiks #18 (2/2010) (recenzja - SethBahl)
» Empire #13. What Sin Loyalty? (recenzja - SethBahl)
» Rebellion #11-14. Small Victories (recenzja - SethBahl)
» Empire #36-40. The Wrong Side of the War (recenzja - SethBahl)
» Empire #29-30, #32-34. In the Shadows of Their Fathers (recenzja - SethBahl)

Powiązane noty:

» Empire #23. The Bravery of Being Out of Range
» Star Wars Komiks #18 (2/2010)
» Clone Wars. Volume 5 - The Best Blades TPB
» Empire. Volume 3 - The Imperial Perspective TPB
» Empire #13. What Sin Loyalty?

Powiązane wieści:

» Dark Horse: zapowiedzi na październik i grudzień
» Dark Horse: zapowiedzi na grudzień i luty
» Dark Horse o przyszłości SW


Recenzje użytkowników:


Jeszcze nikt nie napisał własnej recenzji. Możesz być pierwszy(a)...

Dodaj recenzję dodaj swoją recenzję

Waszym zdaniem...

Dodaj swoją opinię...






Konto Polter Plus

Konkurs

Blogują

16 V :: zegarmistrz :: Rozdział 1: Areszt dla N... (10)
16 V :: Eliash :: W imię pokoju - raport nr 3 (4)
16 V :: Ruffle :: Steampunk MMO (Made in China.... (4)
16 V :: bohomaz :: A sześć lat temu... (20)
16 V :: Onslo :: Universal Brawlin' System (17)
16 V :: nerv0 :: Moje małe inspiracje (25)
16 V :: repek :: WH3 okiem fanboja: Lure of Pow... (10)
15 V :: Aesandill :: Dwa słowa o Zombie w RPG (37)
15 V :: Kazuya86 :: Franko (14)

Na forum

Odpowiedzi: 42
Ostatni post: 8547
Odpowiedzi: 63
Ostatni post: Gedeon
Odpowiedzi: 136
Ostatni post: Gedeon
avatar Odpowiedzi: 22
Ostatni post: shaman_tm
avatar Odpowiedzi: 4
Ostatni post: Albiorix

Najaktywniejsi

Facebook