12-04-2010 00:01

Republic #74-77. The Siege of Saleucami

Odliczanie do Zemsty
Autor: Grzesiek 'SethBahl' Adach
Redakcja: Wojciech 'Wojteq' Popek

Republic #74-77. The Siege of Saleucami Siege of Saleucami była ostatnią miniserią Republic, która rozpoczęła się jeszcze przed premierą Zemsty Sithów. Ponadto jest to bezpośrednia kontynuacja dwóch poprzednich komiksów tworzących wątek zatytułowany Trackdown.

Komiks jako taki kontynuuje również wydarzenia zawarte w wyżej wymienionej pozycji. Na odległej pustynnej planecie Saleucami Konfederacja szykuje do boju armię klonów Morgukai, szkolonych przez mistrzów z planety Anzat. Przez pięć miesięcy od pomyślnej infiltracji kompleksu mistrz Tholme sabotował co tylko się dało, doprowadzając Separatystów do białej gorączki. Poza jedynym na planecie miastem, pod którym wzrastali kolejni Morgukai, trwała zaś zażarta walka pomiędzy armią dowodzoną przez pogrążonego w medytacji bitewnej Oppo Rancisisa, a oblężonymi Konfederatami. Kartą, która może przechylić szalę zwycięstwa zdaje się być grający na dwa fronty Quinlan Vos.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Nie da się ukryć, iż Siege of Saleucami to komiks rozwiązujący wątek właśnie Quinlana Vosa. W pewien sposób nabiera pod tym względem cech kulminacji teatralnej, gdyż przez komiks przewija się wiele postaci, które stanęły na drodze Vosa w czasie jego rzekomej podróży na Ciemną Stronę – Aayla Secura, komandor Bly, mistrz K'Kruhk, A'Sharad Hett, Tholme (z serii Republic) czy mistrzyni Jeisel (z Jedi) – by zostać świadkami ostatecznego rozstrzygnięcia. Za nim jednak do niego dojdzie Quinlan stopniowo, zarówno przez własne nastawienie, jak i przez okoliczności, jest przypierany do muru. Szczerze powiedziawszy sekwencja dochodzenia Vosa do punktu rozwiązania jest jedną z najlepszych w serii. Fabuła jest skomplikowana, pełna czekających na czytelnika niespodzianek, niedomówień i emocji. Dodając do tego świetnie poprowadzony wątek miłosny, wszystko sprawia po prostu rewelacyjne wrażenie – John Ostrander spisał się na medal.

Nie brakuje także dynamizmu akcji, osiągniętego w sporej części dzięki zastosowaniu sprytnych zabiegów, jak choćby á la filmowa sekwencja finałowej bitwy, w której ujęcia z wielu frontów przeplatają się wzajemnie niczym w Powrocie Jedi. Trzeba też powiedzieć, że Ostranderowi wspaniale udało się dodać dramatyzmu opisywanym wydarzeniom. Towarzysząc postaciom w ich trudzie i znoju, małych zwycięstwach i chwilach rozpaczy, czytelnik przywiązuje się do nich. W związku z tym natomiast nasuwa się myśl, że jednak trochę szkoda, iż finalnych komiksów miniserii nie udało się opublikować przed premierą Zemsty Sithów, gdyż nadałoby to dodatkowych emocji (i tak już zresztą mocnej) scenie wykonania Rozkazu 66. Trzeba także przyznać, że (jako że miesiące jedynie dzieliły fanów od premiery ostatniego z filmów sagi) przez komiks przewija się masa stuffu z Zemsty Sithów od klonów począwszy, przez walkery na myśliwcach Jedi skończywszy.

W sferze graficznej pierwsze o czym należy wspomnieć, to okładki czterech zeszytów składających się na Siege of Saleucami, które zaiste są fantastyczne. Jeśli zaś chodzi o resztę rysunków w komiksie... Cóż, czasami brakuje słów, żeby odpowiednio skomplementować pracę Jan Duursemy, jednak Republic #74-77 to zdecydowanie szczytowa forma artystki. Wszystko jest niemalże perfekcyjne, kadry dynamiczne, plansze poukładane. Rysunki tchną dramatyzmem, mrokiem (tam gdzie to niezbędne) i emocjami, świetnie wspierając historię opracowaną przez scenarzystę.

Ja nie mam wątpliwości – oto do tej pory najlepsza miniseria w ramach Republic. Ma wszystko, czego od komiksu z uniwersum Gwiezdnych wojen można by oczekiwać, a momentami wręcz zwala z nóg. Nie ulega wątpliwości, że każdy fan powinien Siege of Saleucami przeczytać. Wspaniała rzecz.
Tytuł: Republic #74-77. The Siege of Saleucami
Scenariusz: John Ostrander
Rysunki: Jan Duursema
Kolory: Brad Anderson
Wydawca oryginału: Dark Horse Comics
Okładka: miękka
Druk: kolorowy



Słowa kluczowe:

Brad Anderson, Jan Duursema, John Ostrander, Star Wars Republic, Star Wars Republic #74, Star Wars Republic #75, Star Wars Republic #76, Star Wars Republic #77, The Siege of Saleucami

Powiązane artykuły:

» Republic #81-83. Hidden Enemy
» Republic #72-73. Trackdown
» Republic #69-71. The Dreadnaughts of Rendili
» Republic #63. Striking From the Shadows (recenzja - SethBahl)
» Republic #42-45. Rite of Passage (recenzja - SethBahl)

Powiązane noty:

» Republic #77. The Siege of Saleucami, część 4
» Republic #76. The Siege of Saleucami, część 3
» Republic #75. The Siege of Saleucami, część 2
» Republic #74. The Siege of Saleucami, część 1
» Star Wars Komiks - wydanie specjalne #05

Powiązane wieści:

» W USA: Legacy #50
» Dark Horse: zapowiedzi na listopad i styczeń
» Dark Horse: zapowiedzi na kwiecień i czerwiec
» Dark Horse: zapowiedzi na grudzień i luty
» Dark Horse: zapowiedzi na październik


Waszym zdaniem...

ram
Ocena:
0
(+1) [troll]
Zgadzam się. Bez żadnych wątpliwości - najlepsza seriaz Republic. Historia, bohaterowie, rysunki - wspaniałe. Zesztą - kontynuacja historii Vosa w następnym TPB też, wg mnie, jest jedną z lepszych z Republic.

Hmm, ciekawe czy GL ma jakieś plany względem Quinlana. A może Korto?
13-04-2010 00:23






Konto Polter Plus

Konkurs

Blogują

17 V :: Szept :: Nadeszła Gra cz. 7 (3)
16 V :: zegarmistrz :: Rozdział 1: Areszt dla N... (10)
16 V :: Eliash :: W imię pokoju - raport nr 3 (5)
16 V :: Ruffle :: Steampunk MMO (Made in China.... (4)
16 V :: bohomaz :: A sześć lat temu... (21)
16 V :: Onslo :: Universal Brawlin' System (17)
16 V :: nerv0 :: Moje małe inspiracje (25)
16 V :: repek :: WH3 okiem fanboja: Lure of Pow... (11)
15 V :: Aesandill :: Dwa słowa o Zombie w RPG (37)

Na forum

Odpowiedzi: 42
Ostatni post: 8547
Odpowiedzi: 63
Ostatni post: Gedeon
Odpowiedzi: 136
Ostatni post: Gedeon
avatar Odpowiedzi: 22
Ostatni post: shaman_tm
avatar Odpowiedzi: 4
Ostatni post: Albiorix

Najaktywniejsi

Facebook